Posty

Proving a Point - szybka aktualizacja

Obraz
  Proving a Point jest w drodze od wczoraj! Książka idzie z Francji firmą UPS. Mogę ją śledzić, choć było napisane, że śledzenia brak. Możliwe, że wysyłka z Francji do Polski UPS a potem w rączki Poczty Polskiej. Zobaczymy.  Przewidywana data dostawy to 25 lipca, tak więc bardzo szybko, co mnie niezmiernie cieszy. 

Proving a Point w trakcie drukowania! Jeden mały sukces za mną!

Obraz
  Kilka minut temu sprawdziłam status mojego wczorajszego zamówienia. Proving a Point ze statusu - zamówiony zamienił się w status - w produkcji. Ten status oznacza nic innego jak to, że książka jest drukowana!  Dodatkowo na stronie ukazały się dwie dodatkowe informacje, a mianowicie przewidywana data wysyłki i przewidywana data doręczenia.  A więc jakoś na początku sierpnia książka powinna być w moich rękach. Ta konkretna informacja, nie mówi mi za wiele, bowiem dalej nie wiem skąd książka będzie wysłana. Różnica między dniem wysyłki a dniem odbioru to jakieś 14-15 dni. Średni czas oczekiwania przeze mnie na przykład na używany serial z Wielkiej Brytanii to był właśnie okres od 9 do 15 dni. Tak więc, mogę mieć tylko nadzieję, że książka NIE przyjdzie właśnie stamtąd bowiem czekać mnie będzie płatność za cło. Modlę się, by była to Francja. Naprawdę. Odkąd Wielka Brytania nie jest już w Unii Europejskiej, nic stamtąd nie zamówiłam przez Amazon. 

Proving a Point od J Baillier oraz elldotsee

Obraz
  Proving a Point autorstwa J Baillier oraz elldotse został zapoczątkowany w maju 2019 roku na AO3 i tego samego roku we wrześniu został opublikowany ostatni rozdział. Cała seria nosi nazwę Care and Companionship i zawiera jeszcze kilka pomniejszych fanfików z różnych perspektyw, umiejscowionych w różnych latach od czasów Proving a Point. Sam fanfik zaczęłam czytać wraz z jego publikacją i zatrzymałam się jakoś na 15 czy 16 rozdziale, od tamtego czasu nie czytałam fanfika dalej, tak więc nie wiem jak się kończy ani co dzieje się dalej. Z resztą cała moja pamięć o tym fanfiku na dziś dzień jest zerowa. Nie pamiętam z niego kompletnie nic. Wszystko przez to, że w tamtym okresie skupiłam się bardziej na książkach czy fanfikach z innego gatunku oraz z innymi postaciami, dlatego też tamten fanfik poszedł niejako w odstawkę. Mamy obecnie lipiec 2022 roku a ja właśnie "zakupiłam" wersję fizyczną tego fanfika. To czy otrzymam książkową wersję tej historii okaże się z czasem. Na chwil...

Inny temat: laptop dotarł. Opis sprzedawcy nie oddaje pełnej rzeczywistości...

29 lipca dotarł do mnie laptop poleasingowy Lenovo Chromebook 11e trzeciej generacji . Swoją premierę miał w marcu 2016 roku. Laptop dotarł zapakowany bardzo dobrze. W twardym kartonie, zabezpieczony folią do wyjmowanego podłoża, które skrywało pod spodem naklejki spolszczające, paragon, fakturę, a z boku w kartonowej wnęce był umieszczony zasilacz. Między matrycą a klawiszami był umieszczony kawałek materiału, taki sam jak widujemy odpakowując telewizory, monitory czy właśnie laptopy.  Zacznijmy od tego w jakim stanie wizualnym jest laptop. Z zewnątrz laptop wygląda wręcz idealnie. Rysek na przedniej obudowie nie widać gołym okiem, tylko jeśli spojrzymy pod światło. Ma on dwa delikatne przetarcia na rogach ale są one tak niewielkie, że zauważymy je dopiero wtedy jeśli będziemy ich szukać. Spód laptopa jest idealny, zero skaz. Środek zaś to już istny kosmos. Jedynym miejscem po którym widać, że laptop był używany to gładzik. Jednak on również ukazuje swoje delikatne zużycie pod św...

Inny temat: Kupowanie poleasingowego laptopa, który nie ma w sobie Windowsa. Czy to się opłaca?

Obraz
Ten temat jest trochę wyjęty z kapelusza, ale już spieszę z wyjaśnieniami dlaczego znajdzie się on na tym blogu.  Od jakiegoś czasu dużo piszę, nie na blogu co widać, ale różnego rodzaju teksty, opowiadania i temu podobne. Byle dać upust mojej wyobraźni. Przez jakiś czas pisałam ręcznie, później przepisywałam tekst do komputera, ale stwierdziłam że pisanie prosto na komputerze będzie lepszym rozwiązaniem. Problem pojawił się taki, kiedy zdałam sobie sprawę że jest fajna pogoda, ja mam balkon i mogłabym pisać teksty na świeżym powietrzu, w parku na ławce, nad jeziorem... Dodatkowo zwykły stacjonarny komputer generuje dużo ciepła, a co za tym idzie w gorące dni jest mi jeszcze cieplej.  Tak więc zakasałam rękawy i zanurzyłam się w czeluściach Internetu w poszukiwaniu tego jedynego egzemplarza. Laptopa poleasingowego, powystawowego bądź odnowionego.  Znalazłam kilka różnych modeli, ale ich cena wychodziła jakoś 1,5 tysiąca i więcej, a tyle za laptop tylko do pisania, układan...

Żeby czytać, trzeba mieć przy czym ;)

Obraz
 Jest okres letni i czytanie jest łatwiejsze bowiem dłużej jest jasno na zewnątrz. Problem pojawia się, gdy najdzie mnie ochota na czytanie w nocy, bo akurat nie mogę spać.  Wzrok jest bardzo ważny i nie możemy go lekceważyć, dlatego też czytanie przy odpowiednim świetle jest podstawą.  Przez ostatnie kilka lat miałam lampę LED z opcją do czytania, jednakże LEDY odmówiły posłuszeństwa a ja zostałam bez lampki do czytania. Owszem mam lampę sufitową, ale ta ma ostre jasne białe światło, przy którym nie potrafię się skupić. Dobre na krótką metę, żeby coś poszukać, posprzątać zimą, ale nie żeby przy nim siedzieć.  Dlatego też postanowiłam poszukać lampy, tym razem z opcją wymiennych żarówek LED.  I tak trafiłam do IKEI, gdzie za dokładnie 15 zł kupiłam najprostszą lampkę biurkową jaka może istnieć pod nazwą SVALLET.  Lampa w 85% jest wykonana z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu, otrzymała również międzynarodową nagrodę RED DOT AWARD . Ta lampa daje...

Piekarnia Czarodzieja Byeong-mo Gu - koreańska baśń, która NIE JEST DLA DZIECI!

Obraz
  Tytuł tego dzieła to Piekarnia Czarodzieja. Pierwsze skojarzenie jakie może przyjść na myśl to Harry Potter, ale czy słusznie? W tym przypadku nie.  Książka ta opowiada o bezimiennym młodym chłopaku, który uciekając z domu po pewnych nieprawdziwych oskarżeniach, chowa się w tytułowej Piekarni Czarodzieja. W zamian za ukrycie, pomaga piekarzowi w przygotowaniach magicznych wypieków. W codziennej pracy poznaje także historie klientów piekarni.  Chcę jednak abyście mieli jedną ważną informację na uwadze. Książka została zakwalifikowana jako literatura młodzieżowa, a tytuł i okładka mylnie mogą sugerować że książka nada się także dla dzieci. Niestety tak nie jest. Książka porusza bardzo trudne tematy, są one opisane dosłownie, bez mydlenia oczu: samobójstwo, molestowanie seksualne, przemoc domowa itp. Opisy są bardzo szczegółowe, książka skłania do refleksji, ale niestety jest ona dodana do bardzo nieodpowiedniej kategorii. Literatura młodzieżowa to bardzo złe miejsce dla ...